Byłam grubym dzieckiem. Gdy miałam 14 lat, zastosowałam drakońską dietę - nic nie jadłam, tylko piłam herbatę. Nie polecam jednak takiej metody odchudzania. Choć osiągnęłam zamierzony efekt - schudłam 20 kilogramów - znalazłam się w szpitalu. Gdy doszłam do siebie, postanowiłam, że już nigdy nie będę miała nadwagi, ale będę rozsądnie dbać o linię. Dziś przy wzroście 176 cm ważę 60 kilo. Jem tylko chude mięso, dużo ryb i owoców morza, chudy biały ser, sporo warzyw i owoców, piję kefir i bardzo dużo wody mineralnej - nawet do 4 litrów dziennie. Wykreśliłam ze swojego jadłospisu ziemniaki, makarony, białe pieczywo, tłuste wędliny, majonez i śmietanę. Staram się ujeść posiłki regularnie, a do kolacji nie zasiadam później niż o godzinie 18. Gdy ubrania stają się za ciasne, jest to sygnał do zmniejszenia porcji. Przez 2-3 dni zachowuję bardzo rygorystyczny jadłospis, dzięki któremu chudnę kilogram dziennie. Oto on:
Śniadanie: pół grejpfruta, jogurt light z płatkami kukurydzianymi i owocami (brzoskwinia, gruszka, maliny);
Obiad: 200ml zupy pomidorowej albo ogórkowej, ryba smażona bez tłuszczu, pół główki sałaty;
Kolacja: pół główki sałaty, kilka plasterków sera pleśniowego.
Poza tym dużo ćwiczę. Trzy razy w tygodniu przez 50 min. pływam na basenie. Później idę do sauny. Raz na 10 dni chodzę do masażysty. Ponadto gram w tenisa i jeżdżę na nartach.
Sep 26



Ostatnie komentarze